Dzieci nasze ukochane

 

 

Są zdarzenia, które zapamiętujemy i wracają do nas przez całe życie. Czasami są to cytaty, sceny z filmów, a czasami nasze własne doświadczenia, momenty z których czerpiemy mądrość, siłę i oparcie.

Zbliża się Dzień Dziecka, pewnie wielu rodziców zastanawia się, co zrobić, aby uczynić ten dzień wyjątkowym. Jaki wymarzony prezent podarować? Czym sprawić radość i wywołać zaskoczenie na twarzy swojej pociechy? Oblicza się, że w tym roku, my Polacy, wydamy 11 mld złotych na zabawki i akcesoria dla swoich pociech. 11 miliardów! To niewiarygodnie dużo!! Zastanawiam się, jaki rodzaj radości dostarczy tyle zabawek naszym dzieciom? Co one z tego będą miały? Jakie wspomnienia?

Współczesne media zalewają nas reklamami rzeczy gwarantujących szczęście, zdrowie i dobrą zabawę. Kupujemy kolejne przedmioty, które są fajne i podobno niezbędne do prawidłowego rozwoju, wzrostu i życia. W naszych czasach bardzo ważne jest, aby dobrze się bawić i być aktywnym, radosnym. Człowiek smutny lub ten, który nie bawi się dobrze, staje się podejrzany. W tym „rozbawionym” i super aktywnym świecie, nie wiem dlaczego, coraz więcej pojawia się osób sfrustrowanych i niezadowolonych. Mam wrażenie, że mimo całego przemysłu rozrywkowego, brakuje nam w tej zabawie czegoś bardzo ważnego…

Czego? Jak sądzicie? Co według Was jest gwarancją dobrej zabawy? Czym jest dla Was zabawa? Przypominam sobie czasy, kiedy jako dzieci mieliśmy na półce: komplet klocków, jednego, no może dwa resoraki, pluszaka… Pamiętam, że zabawki tak naprawdę nie były istotne, ważna była rzeczywistość, którą kreowaliśmy w tych zabawach – budowanie szałasów z koca i kija od szczotki, układanie fortecy z szyszek, budowanie zamku z błota. Pamiętam, że wszyscy wierzyliśmy w ten świat – był on dla nas prawdziwy. Pamiętam też nasze zaangażowanie i ekscytację, kiedy rodzice zorganizowali dla nas

„nocne podchody”… Zabawa w podchody w nocy stała się wakacyjną „tradycją rodzinną”!Nasze dzieci też mają tę spontaniczną radość i zaangażowanie w cokolwiek robią w sobie. Dziecko robi wszystko całym sobą. Nie potrzebuje wyszukanych rozrywek, pięknych zabawek z tysiącem pokręteł, telewizji i nadzwyczajnych atrakcji.

Dziś w reklamie słyszę, że jeśli wakacje, to koniecznie trzeba kupić nowy tablet i smartfon. Co gwarantują te przedmioty podczas wakacji? Nie wiem. Ale mam wrażenie, że angażują dzieci i ich uwagę, dzięki czemu, dorośli w końcu mogą zająć się sobą i odpocząć. Przecież wszyscy jesteśmy zmęczeni. Życie i praca na co dzień, to mnóstwo obowiązków, z których musimy jak najlepiej się wywiązać. Znam sytuacje, gdzie oboje rodzice pracują ponad 40 godzin w tygodniu, czasami zabierają pracę na weekend. Budują dom. Dom dla dzieci… Ile czasu spędzają z dziećmi, które za chwilkę będą nastolatkami i pewnie czas z rodzicami przestanie być dla nich atrakcją?

Nie wiem. Wolę nie pytać. Pewnie odkryję, że dzieci też prowadzą niezwykle aktywny tryb życia, mają mnóstwo zajęć dodatkowych – śpiew, taniec, piłka, karate… W zasadzie każdego dnia przewidziane są atrakcje i aktywność. Nie ma miejsca na nudę, a tym samym na pojawienie się przestrzeni, może pustki(!), w której dziecko używa swych zasobów i kreatywności, aby samodzielnie ją wypełnić. Współczesny człowiek planuje wszystko, wakacje, rozrywkę, zabawę…

Zastanawiam się, jaki obraz dorosłego życia, mają w sobie nasze dzieci? Obraz obowiązków, pracy, stresu i zaplanowanego czasu, oraz wszelkich „powinności”. Gdzie jest w tym radość? Gdzie jesteśmy w tym my sami? Mam wrażenie, że chwilami znikamy. Stajemy się w tych działaniach jakby nieobecni, bo nasze myśli wciąż krążą wokół planowania tego, co dalej.

 

Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić.

Mark Twain

 

Być może kilka wskazówek, które możesz wziąć lub nie, pomoże Ci – drogi Rodzicu, uczynić ten Dzień niepowtarzalnym i radosnym dla twojego dziecka:

  • bądź obecny: spróbuj być dla swojego dziecka wtedy, kiedy Cię potrzebuje, niech wie, że dla niego jesteś gotowy zawiesić inne bardzo ważne sprawy. Niech wie, że dla Ciebie ono jest najważniejsze.
  • podaruj dziecku swój czas i uwagę: uwaga to patrzenie, słuchanie i zaciekawianie się tym, co Twoje dziecko przeżywa. Usiądź z nim, popatrz, przytul i pytaj, co ono chciałoby robić, co lubi, czego potrzebuje. Może dowiesz się, czegoś ważnego o swoim dziecku. Uwaga to tak naprawdę miłość.
  • zaangażuj się w zabawę: pobaw się z dzieckiem w to, co ono zaproponuje, spróbuj zapomnieć się w tej zabawie i poczuć radość, przyjemność, pozwól sobie na spontaniczność.
  • pozostaw przestrzeń: kiedy jest wokół nas przestrzeń bez presji i powinności, dopiero wówczas możemy być kreatywni; czasami pozwól więc, aby dziecko nudziło się i mogło wymyślać swój świat, kreować swoje własne zabawy.
  • prostota: czasami z pozoru banalne rzeczy przynoszą najwięcej radości.
  • unikaj oceny: żadna krytyka nie jest w zabawie konstruktywna. Wspieraj w sobie i w swoim dziecku radość z samej zabawy.

 


 

Życzę, aby Wasze dzieci (i Wy także!), doświadczały życia jako miłości i radości, a nie pogoni za przyjemnościami. Bo wówczas życie staje się smutną koniecznością, a to grozi prawie zawsze katastrofą.