Moc rytuałów 

Jeśli pragniesz odkryć tajemnicę Wszechświata,

myśl w kategoriach energii, częstotliwości i wibracji…

Nikola Tesla

Jeśli pragniesz odkryć tajemnicę Wszechświata,

myśl w kategoriach energii, częstotliwości i wibracji…

Nikola Tesla

Od dawna wierzę i stosuję w moim życiu różne rytuały. Wierzę w ich uzdrawiającą moc. Choć może brzmieć to odrobinę ezoterycznie, tak naprawdę rytuały znane są od tysiącleci i towarzyszą nam w rożnych chwilach i etapach życia.  

Istnieją rytuały związane z inicjacją męska i kobiecą, z poczęciem, narodzinami i pożegnaniami… Są też rytuały związane ze zmianą cyklów w przyrodzie i te dnia codziennego służące do uporządkowania, odnowienia, odbudowy naszej energii.

Przez jakiś czas w moim życiu, mieszkałam w górach w domu z pięknym widokiem. Chata była bardzo stara i przesiąknięta cudownym zapachem drewna. 

Na krużganku przy wejściu zawieszony był mały obrazek Matki Boskiej i choć daleko mi do wiary w tradycyjnym znaczeniu, poczułam moc tego symbolu. Za każdym razem mijając próg domu, gdy rozpoczynałam i kończyłam dzień, gdy wychodziłam z domu do Świata i potem wracałam do domu ze Świata,  patrząc na symbol Bogini kobiety, przypominałam sobie o cyklu życia, narodzin i śmierci. Za każdym razem, wychodząc wypowiadałam słowa pożegnania domu i życzenie pomyślnej drogi oraz wdzięczności, że kolejny dzień wita mnie i mogę być w nim z ciekawością, otwartością     i zaufaniem. Wracając dziękowałam, że z drogi szczęśliwie dotarłam do domu – pełnego ciepła, w którym mogłam posilić się, odpocząć i bezpiecznie ułożyć do snu.

Ten rytuał, stosuję do dziś. Dziś też lubię przysiąść na progu zanim wyjdę do pracy i świata pełnego wrażeń. Rownież wieczorem lubię zatrzymać się i na sekundę spojrzeć w niebo, poszukać Księżyca lub gwiazd. 

Rytuały pomagają przekształcać i kierunkować naszą życiową energię, libido, w energię duchową. Są rytuały ochronne dla naszego życia i zdrowia, rytuały związane z cofnięciem „złego, trującego słowa” lub myśli, bo słowa, budują nas na codzień i złe słowa są, jak czarne kruki nad naszymi głowami.

Spróbujcie, zachęcam… możecie zacząć od prostego rytuału parzenia i picia porannej kawy lub herbaty….jeśli brakuje czasu rano, może to być rytuał wieczornego zapalenia świecy i posłuchania ulubionej audycji radiowej…

Pełna dowolność wyboru, bo przecież to Wy sami wiecie, co Wam i służy i co Was w życiu wspiera.., co jest w Waszym życiu ważne i dodaje Wam energii.